Powoli skraca się dzień, a to oznacza, że zwierzęta coraz krócej czekają, by wyjść na otwartą przestrzeń. Przyglądam się nocnym sprawom od jakiegoś czasu i zaskakuje mnie, jak blisko można być tych, które żerują, wędrują, odpoczywają po upałach czy też
Myślisz, że nikt cię nie widzi? Myślisz, że schowałeś się tak dobrze za kilkoma kłosami, że jesteś niewidoczny? Nawet nie drgniesz, nawet nie mrugniesz! Emocje w trwaniu w miejscu mimo braku ruchu to chyba nie dla każdego. Ty wiesz, że
Jeśli usiądziesz na niewłaściwym drzewie, musisz podjąć życiową decyzję. Zostajesz i nie masz szans na rozmnażanie, ale masz szansę na spotkanie z dzięciołem. Możesz odlecieć, ale wtedy musisz trafić na dąb, który będzie też odpowiedni dla partnerki. Wtedy jest szansa,
Przysnęła na chwilę. Zatrzymała się w pędzie codzienności. Po całym dniu pozostawiła kilka przypominających małe główki kapusty odchodów. Napiła się rosy i wyszła na piaszczystą plażę z mokrej łąki by odetchnąć. Przed nią ogromna zmiana. Ogromna przemiana. Wszystko co w
Karmienie młodych – tych wiecznie głodnych i już trochę niecierpliwych – wymaga przynoszenia dużych ilości gryzoni. Płomykówki kręcą się tam i z powrotem, bo noce są krótkie. Wizyty są dość szybkie, czasem połączone z czyszczeniem wejścia do schronienia, i fruu
To, co dzieje się w ostatnich latach w kwestii zatrucia ryb, jest następstwem działalności człowieka. Dziwi jednak fakt, że nadal planuje się zbiorniki zaporowe, które mają chronić ludzi przed powodzią. Jeśli spojrzymy na Odrę, to wszędzie tam, gdzie były zapory,
Nie jestem jakoś związany z piłką nożną, ale nie wiedzieć czemu raz na kilka lat trafiam na mecz, który – jak się potem okazuje – ma wielkie znaczenie. Krzyk mew z północy złączył się wczoraj z okrzykiem całej Norwegii, która
Ściany szopy, w których są płomykówki, podrapane są szopowymi pazurami. Kolejny raz te wiecznie głodne zwierzaki chcą się dostać do młodych płomykówek. Na szczęście jeszcze im się nie udało! Cztery pisklaki nadal są w budce. Ciekawe, czy dorosłe płomykówki aktywnie
Mijałem dziś sklep, w którym ktoś kogoś fotografował. Pewnie nowa dostawa. Szyby migotały od przejeżdżających samochodów. Taka rzeczywistość – nazwijmy ją „beauty”. Wiele godzin później, gdy po robocie pojechałem do pracy, znów coś migotało, a w witrynie zachodniego nieba mieczyki
Po upałach, po wysuszających powiewach afrykańskiego wiatru, przyszedł chłód wraz z deszczem. Kserotermiczne pszeńce zmyły z siebie kurz codzienności i na chwilę, przed wieczorem, okryły się wilgocią. Nabrały kolorów, nasyciły się różem i przez moment na łące rozsypane były piękne
Bardzo dziękuję pani Agnieszce Sabat i Natalii Kasperek za zaproszenie do wiejskich opowieści. Panie są z Lubiąża nad Odrą i czują zieleń! Zapraszam do posłuchania
Są takie miejsca w dopływach Odry, gdzie stajesz się rybą. Myślisz jak ryba, pływasz jak ryba i nie chcesz wychodzić z wody. Mimo że były dziś ogromne szczupaki, dużo okoni, płoci, jelców, ale też klenie, bolenie i leszcze, to przeżycie