Przecierasz zaropialce, rozciągasz kończyny i czujesz ciepło, które od góry zaczyna ogrzewać twój zimowy bunkier. Do tego wyspałeś się jak suseł! No nie ma co, trzeba wstawać. Zaglądasz przez świeżo rozkopany otwór i dziwisz się wszystkiemu co widzisz. Gdy śpisz
Dziś, w ciepłych krajach na Dolnym Śląsku temperatura sporo powyżej 10 stopni Celsjusza i słońce. To niebywałe jak ciepło słońca zachęca do aktywności i daje radość w pracy. U zwierząt bywa podobnie. Z pewnością widzieliście psa, który nawet zimą przy
Krasy miał wachtę! Pozostałe dwie dzikie świnie spały w najlepsze. On patrzył na mnie, ja na niego. Wiedział, że kumple (kumpele) chcą spać więc miał dylemat. Podpaść śpiącym i ich budzić, czy narazić śpiących i podpaść śpiącym. Trwał w bezruchu.
Gdy wokół zima, gdy dokucza, gdy mróz to pokarmu trzeba szukać gdzieś wyżej. Tu z pomocą przychodzą wierzby, które swe delikatne witki zwieszają nad rowami Żuław. W pustce rolniczych pustyń każda wierzba jest jak oaza na ergu. Przyciąga do siebie
Jeśli nie wiesz z kim masz do czynienia, to zapewne w głowie pojawi ci się słodki ptaszek, który marznie zimą na szczycie krzewu i zapewne większość dałaby mu trochę chlebka… Oj nie, nie. Ta dzierzba to srokosz i jest doskonałym
Odra ściąga do siebie wszystko co żyje. Zima tu łagodniejsza a i dostęp do rozmarzniętej wody łagodzi objawy chłodów. Zimują tu również łyski, które od tego roku mogą u nas odetchnąć z ulgą. Mogą też próbować odbudowywać liczebność, w której
Mgła, wilgoć i przenikający chłód niekoniecznie zwalniają zwierzęta z procesów przyrodniczych. W Krainie Łęgów Odrzańskich trwają właśnie toki bielików. Z pozoru wyglądające na przemoc, w rzeczywistości ptaki te wykorzystują szpony i skrzydła do bycia blisko i zaprezentowania kondycji. Mgła dodała
Co musiał czuć Jean Sibelius patrząc gdzieś tam w Skandynawii na pojawiające się wiosną łabędzie, by napisać tak wzruszający poemat? Tego zdaje się już nie dowiemy, bo nie ma ani rękopisu nut, ani żadnych zapisków kompozytora na temat tego utworu.
Ona patrzy w kierunku gniazda, które gdzieś z kilometr dalej góruje na dębie. On patrzy na nią, tuż obok siedzącą i oczekującą wiosennych familiaresów. Ona, ta widocznie większa, on akurat. Choć nasze oczy tego dymorfizmu niekoniecznie muszą doświadczać. Gotowi na
Dla miłośników chłodu mam coś Ekstra. W ramach Kocham Odrę, zrobiliśmy wraz z Fundacją Ekorozwoju taką opowieść o nocy nad Odrą Zapraszam https://www.facebook.com/reel/1995134958085111
Gości je Biała Lądecka, tyle że po ostatniej powodzi dno rzeki wysprzątane i dobre miejsca do żerowania pozostają na krawędzi lodu, przynajmniej tam gdzie je obserwowałem. Widok pluszczy pośród lodowych torosików to jakby oglądać Królową Śniegu z Kajem i Gerdą
Długo się ustawiały, długo czekałem aż uznają swój zmierzch. Łabędzi zmierzch jest inny od zmierzchu astronomicznego, cywilnego czy żeglarskiego. Ten zależy od zbudowanego napięcia, od pragnienia wody, od czerni nadchodzącej nocy, od psychiki stada. Każdego dnia łabędzi zmierzch raz jest