Mgła, wilgoć i przenikający chłód niekoniecznie zwalniają zwierzęta z procesów przyrodniczych. W Krainie Łęgów Odrzańskich trwają właśnie toki bielików. Z pozoru wyglądające na przemoc, w rzeczywistości ptaki te wykorzystują szpony i skrzydła do bycia blisko i zaprezentowania kondycji. Mgła dodała
Jeśli masz trochę czasu, jeśli fascynujesz się lataniem i jeśli byłeś w powietrzu to zrozumiesz o czym piszę. Patrzyłem dziś na kanię czarną i pięć kań rudych. Dolina Odry na chwilę odleciała z kaniami do nieba. W uszach Pink Floyd i
Są takie miejsca, gdzie nasi przodkowie zapisywali swoje pierwsze obserwacje na ścianach jaskiń. Rodzaj aplikacji sprzed 17000-1500 lat p.n.e. Francuska jaskinia w Lascaux. Tam właśnie publikowane były obrazy zwierząt. Wynikające z fascynacji, głodu, doświadczeń i być może estetycznych powrotów do
Pojawiło się sporo dostojek malinowców, które okupują kwiaty pełne nektaru a my dostajemy spektakl jak z tropików. Samce są intensywnie pomarańczowe, mają plamy zapachowe i generalnie świecą na kwiatach jak nowe panele fotowoltaiczne u sąsiada. Samice to już inna rzecz.
Takie zdarzenie. Tuż przed wykładem, który miałem przedstawić grupie osób związanych z jedną z LGD, podłączałem laptopa do rzutnika…Wtedy mały ptak uderza o szyby, szklanej sali, w której za chwilę zaczniemy pracować. Na szybie odbija się charakterystyczny anioł. Pod oknem
Myślałem od jakiegoś czasu jak pokazać siedliska, które mają znaczenie przyrodnicze i powinny być chronione. Czasem wydawać by się mogło, że jest ich jeszcze sporo w naszym środowisku, ale ich wartość i znaczenie nie tylko czysto przyrodnicze jest niewyobrażalnie duże.
Zacytuję fragment wykładu noblowskiego Olgi Tokarczuk: „Świat umiera, a my nawet tego nie zauważamy. Nie zauważamy, że staje się zbiorem rzeczy i wydarzeń, martwą przestrzenią, w której poruszamy się samotni i zagubieni, miotani cudzymi decyzjami, zniewoleni niezrozumiałym fatum, poczuciem bycia igraszką
Trudno się nie zatrzymać, gdy coś tak pięknego pojawia się na twojej drodze. Szachownica kostkowata, kwiat inny niż wszystkie. Na każdym płatku układ plamek dających wrażenie szachownicy właśnie. Na każdej plamce? Na moich od środka siedziały mrówki. Jakiś skoczek, jakiś
Woda ma to do siebie, że ucieka. Płynie, ulega grawitacji i znika. Fizyka jest nieubłagalna, ale też daje sporo możliwości w drugą stronę. Luty to nasza nowa świecka tradycja od kilku lat, kiedy to robimy ile się da by zatrzymać
Jakiś kowalik zakwilił, sikory zaczynają już grać i nagle jęk, nagle z dalekich drzew słychać głos jakiegoś cierpiętnika. Przylatuje bliżej, wspina się po suchych kikutach odstających od pni dębów i drze się żałośnie, jakby coś się w lesie wydarzyło. Owszem,