Czasem zbyt dużo słów może znieść delikatność chwili. Wystarczy powiedzieć, że stał na skraju lasu, zapłakany taki, że rano. Stał jak wielu ludzi, którzy akurat płaczą i sami nie do końca wiedzą dlaczego. Siódmaczek o poranku, piękny choć smutny taki
Czas opadów to czasem weryfikacji lęgów. Gdy za oknem leje i robi się zimno, młode boćki narażone są na zaziębienie, zapalenie dróg oddechowych, a potem nawet na zakażenie grzybami. Dlatego z uwagą przyglądam się temu, co dzieje się za oknem.
Zastygłe przed tańcem dnia. Wychodzące na skraju górskiego lasu, jakże inne od roślin obsypanych kwieciem. Są odległym wspomnieniem dawnych lat – paleozoicznej potęgi, z której czerpiemy i my. A te? Te w teatralnej pozie przed jakąś leśną milongą szykują się
Szara jesień, zima, a nawet wczesna wiosna są dla szarego szaraka doskonałym kamuflażem do takiego nieco tajniackiego życia. Sucha roślinność, krzewy i liście to siatka maskująca dla zajęcy. Gdy robi się zielono, soczyście zielono, to też trzeba sobie jakoś poradzić.
Ostatnio pisałem o złym żółwiu, który jak stonka z Ameryki na kartofli, panoszy nam się w zbiornikach. Obcy! W naszym kraju, również dzięki wysiłkom wielu ludzi, ciągle jeszcze można obserwować naszego, tego dobrego żółwia – a mowa oczywiście o żółwiu
W tym sezonie boćki mam na wyciągnięcie ręki. Zdecydowała samica i ptaki przeniosły się na letnie gniazdo z zeszłego roku, gdzie daliśmy platformę, by gałęzie nie leciały na posesję sąsiadki. Samiec wyraźnie woli gniazdo istniejące od 1991 roku, ale decyduje ta,
Myślę, że łatwo pisać o zniszczeniu przyrody, łatwo wytykać popełniane błędy, złe zarządzanie środowiskiem. Pisanie takie jednak nieświadomym nie pomoże, a świadomych doprowadza przynajmniej do migreny, jeśli nie do poważnego wkuropatwienia. Pisanie o rzeczach dobrych nie cieszy się takim zainteresowaniem,
Myślimy „żółw w Polsce” i od razu mamy w głowie żółwia błotnego. Ten jednak wciąż jest rzadki i występuje tylko w bardzo konkretnych miejscach naszego kraju. Tymczasem nad Odrą, w starorzeczach, w ostatnich latach coraz częściej można obserwować duże żółwie
Kałuża ukryta w leśnej glinie, wokół niej wysokie trawy. Chciałoby się łyka, ale nie wiadomo, kto tam w trawie siedzi. Hyc do kałuży, szybki łyk i wyciąganie się ku górze, by zobaczyć, czy można drugi raz. W krzakach, gdzie bywa
Dużo ostatnio o niedźwiedziach w sieci. Jedni się zachwycają, innym przeszkadzają. Czyli nawet niedźwiedziami można nas Polaków podzielić. Poczułem się wzięty do odpowiedzi jak niegdyś w szkole na fizyce, gdy długo nie pytał Rysiu i wiesz, że to dziś. Przez kilka