Podczas kontroli noclegowiska uszatek, w pierwszej chwili mam wrażenie, że ich nie ma. Gdy zobaczę pierwszą, kolejne stają się już proste do policzenia. Ich urbanizacja wydaje się być ich strategią na przezimowanie. Blisko ludzi jest bezpieczniej, a z pojedynczych drzew
Gdy jedni zimują, koncentrują się na niezamarzniętej rzece, inni próbują ich zjeść. Można o tym nie mówić, ok. Chyba jednak warto i o tym. Rzecz normalna od zarania w biologicznym ciągu zdarzeń. Gdy zimno ochota na białko rośnie. W zachowaniu
Odpowiedź wydaje się być oczywista, że nie, choć wielu ludzi chciałby by byli oni podobni do nich samych. Podobnie myśleli, podobnie robili a najlepiej jeszcze wyglądali. Ktoś jednak chciał by była zmienność. Ta ktosia, bo to ewolucja bardzo lubi zmienność.
Mimo zimowej ciszy ptaków, na polach koncert trwa. Krzykliwe krzyczą krzykliwy koncert na polach. Od cichych trąbek, wręcz przygasłych flażoletów, przez rożki, obój Tytusa Wojnowicza, klarnety, fagoty, kontrafagoty, przez saksofony Garbarka, saksofony Kennego Garreta przez trąbkę pop jazzowego Chrisa Botti,
Od jakiegoś czasu w Dolinie Łachy pojawiają się łabędzie czarnodziobe, nazywane w ornitologicznym półświatku bewikami. Pojawiają się u nas dość regularnie, acz nielicznie. Nocują na Stawach Milickich, ale jak się okazało bywały lata, że wraz z łabędziami krzykliwymi nocowały na
Pozostawienie otwartych okien w budynkach gospodarczych owocuje młodymi dymówkami. W tym roku mam dwie pary tych jaskółek i w obydwu gniazdach są młode. Dziś pierwszy dzień latania i to już ostatnie chwile w gnieździe tych maluchów. Oczywiście na sygnał dorosłego
Jeśli życie młodych zależy od zasobności pokarmu, to strategia asynchronicznych lęgów ma sens. Synchroniczne lęgi mają również uzasadnienie, ale w innych przypadkach. Jeśli spojrzymy na kwokę z kurczakami, gdzie wszystkie kurczaki klują się w jednym prawie momencie, to można zrozumieć
Na granicy zmierzchu i nocy na świat wychodzą ćmojady. Wylatują, latają nad wrzosowiskami, porębami, piaszczystymi wydmami i uganiają się za ciem rodem. Swymi świdrującymi głosami napełniają bory wprowadzając okolicę w rodzaj medytacji. Borowy stan uniesienia. Sprawdzają sąsiadów, przeganiają intruzów i
Zdziwił mnie nieco bocian czarny żerujący na polu łubinu. Poranek sprzyja chwytaniu dżdżownic, więc pewnie skorzystał. Dzień wcześniej żerowały tu bociany białe. Widać dżdżownicowisko kwitnie. Po żerowaniu czarny przysiadł na skraju rowu, podrzemał, poodpoczywał i czmychnął do rowu, gdzie już
Są gatunki, które potrzebują mozaiki środowisk w krajobrazie rolniczym. Ugory, łąki, miedze. Taka jest właśnie pokląskwa, która woli chłód i ekstensywne rolnictwo. Wszędzie tam gdzie przemysłowe rolnictwo zmienia strukturę krajobrazu, pokląskwa odchodzi w ciszy. W społecznych rezerwatach przyrody, które po