Bociania bliskość
Wszystko dzieje się intensywnie, dość szybko i w zasadzie dość często. Po przylocie boćki od razu przystępują do rozrodu i zaczyna się wyścig z czasem. Im szybciej będą złożone jaja tym większa szansa na wczesne klucie i więcej czasu na zebranie sił przed odlotem. Pracowałem ostatnio prawie pod bocianim gniazdem, prawie przez cały dzień i miałem okazję posłuchać i poprzyglądać temu co działo się na gnieździe. To był bardzo intensywny dzień jeśli chodzi o ilość kopulacji. Doliczyłem się przynajmniej 12 takich bocianich bliskości w ciągu kilku godzin. Przyznam, że tylu zbliżeń, w tak krótkim czasie jeszcze u mojej pary nie obserwowałem. Jednocześnie samica przestała siedzieć na gnieździe i cała energia szła w kopulację. Czyżby straciły pierwsze jaja? Podejrzewam też, ale samica nie ma obrączki, że mogło dojść do zmiany partnerki. Zachowania od dwóch dni nowe, intensywne i do tego boćki zaczynają częściej siedzieć na letnim gnieździe, gdzie chowały się na noc, by zdobyć więcej miejsca przy pisklętach. Życie z bocianami to ciągłe niepokoje o to, co się tam u nich dzieje i o co chodzi. Głowa samoistnie zadziera się do góry i ciągle chciałoby się wiedzieć co tam się wydarza.