blog.

Po obudzeniu

Patrzysz w lustro, przecierasz oczy, które ze zdziwienia robią się jeszcze większe i widzisz: roztrzepane, zmierzwione, wczorajsze włosy. Zima ustępuje wiośnie. Widać jak bardzo trzeba iść do fryzjera, którym stają się teraz gęste krzaki. Na sierść czekają już klienci. Tysiące gniazd dostanie nowe koce i materace. Konstrukcja przyrodniczych powiązań jest jak dobry zegarek. Dobry, lecz niekoniecznie będzie to jakiś drogi rolex czy patek, bo nie o wrażenie tu chodzi, a o jakość i utylitarność. Leci sierść dokładnie gdy potrzeba jej w gniazdach i odwrotnie. Tony sierści przechodzą przez ptasie dzioby i trafiają do gniazd. Na tę sierść czekają też różne organizmy żyjące w gniazdach. W naturalnych dziuplach, po gniazdach mało co zostaje. Wilgoć drzewa, zjadacze materii i czas robią swoje. W budkach to wszystko zostaje i trzeba je czyścić po sezonie. Jesienią spadają liście, wiosną opada sierść. W wielkiej przebieralni lasu zmieniane są futra. Z tych gęstych na lżejsze i przewiewne. Przy okazji można zmienić kolor, dopasować się do otoczenia. Wiosenne przebieranki trwają w najlepsze. Okres przejściowy nie jest najkorzystniejszy dla wyglądu przebieranego, ale i to minie. Wszystko mija tak jakoś szybko.

Udostępnij:
Przejdź do treści