Miłość stepowa
Wiosną można się zakochać w…kwiatach. Miłością bezwarunkową. Bo to miłek wiosenny. Roślina wyrosła z zazdrości i miłości. Łacińska nazwa to Adonis i tu znów do czynienia mamy z miłością, bo Adonis to ukochany Afrodyty. Gdy Adonis ginie od zderzenia z odyńcem, z jego krocza kapie krew i tam gdzie krew wsiąka w ziemię, rozkwitają kwiaty „Adonisa” czyli nasze miłki wiosenne z fotografii. Trzeba jeszcze przypomnieć, że Persefona wzięła go na wychowanie i też się w nim zakochała i nie chciała dzielić się z Afrodytą swoim ukochanym, a wkurzony Ares nasłał na Adonisa odyńca, który kłem go tam uderzył. Widziałem dziś sporo miejsc gdzie krwawił Adonis. Stałem i zakochiwałem się w tych rzadkich, stepowych roślinach. Dobrze, że czynna ochrona przyrody pomaga rannemu Adonisowi i owoce jego krwi porastają jeszcze skarpy w nadnoteckich rezerwatach. Szkoda tylko, że miałem tak mało czasu by pozostać z nimi dłużej. A te płatki? Sami widzicie, to kwintesencja botaniczności wszelakiej. To creme de la creme ewolucji kwiatowej. Oczywiście to na dziś, to moje bardzo subiektywne i bardzo zakochane. Piękne! Od dziś boję się odyńców i ich kłów. Brrr