blog.

Zgniotek mnie zaskoczył

Praca w przyrodzie, mimo, że po latach bywa przewidywalna to jednak potrafi zaskoczyć. I to jest chyba ten smak dzikiej przyrody. To to, że każdego dnia można się czegoś nauczyć i można coś dla siebie odkryć. Podczas jednego z nadzorów przyrodniczych, na osiedlu jednego z dolnośląskich miast,  w uschniętym dębie, a w zasadzie tuż nad ziemią na granicy korzeni i głównego pnia, chciałem przenieść ognika w bezpieczne miejsce. Pod korą siedział też on – zgniotek cynobrowy, rzadki chrząszcz wymagający ochrony. Udało się całe, uschnięte drzewo, zagrażające mieszkańcom przenieść w bezpieczne miejsce, gdzie dołączyło do wielu innych, zbieranych tu przez lata pod nadzorem RDOŚ. Co do gałązki. Zgniotek trafił w bezpieczne miejsce, a zaskoczenie pozostało. Ogniki widuję dość często, zgniotki to już duża rzadkość. Lubię zgniotki, lubię swoją pracę. Zgniotek ten z lewej, ognik ma nieco rozsunięte pokrywy, ten po prawej. Foto dokumentacyjne.

Udostępnij:
Przejdź do treści