Tłum
Dlaczego w tłumie rzeczy pozorne identycznych potrafimy znaleźć coś co nas zatrzyma, zainteresuje, zaduma? Tego nie wiem, bo każdy postrzega świat po swojemu i nawet patrząc na tę samą rzecz może ją widzieć inaczej. Stałem dziś w polu maków jak kiedyś Mały Książę wśród róż i zastanawiałem się jak to jest. On miał trzy wulkany i różę, potem zobaczył ich wiele a na koniec wybrał żmiję jako silnik do podróży powrotnej. Co wybrać na polu maków? Całe pole jest piękne, a gdy wchodzisz pomiędzy tracisz nie tylko rozum, tracisz możliwość wyboru. Potrzeba chwili, potrzeba przykucnąć, spojrzeć wokół i zastanowić się dlaczego rumian jakiś też piękny… Nie mogłem się nacieszyć czerwienią maków, bielą innych kwiatów i pomyślałem sobie, że to pole bardziej patriotyczne od tych wszystkich deklarujących się ludzi jako wielcy patrioci. Maki i rumiany nie mają interesów, nie mają układów, nie mają spraw i sprawek. Chcą żyć, zbudować nasiona i przekazać DNA dalej. Wszystko, nic po drodze. I wśród tej czerwieni zaczynasz wiedzieć dopiero, że ten wyższy, ten mniejszy, ten już po, ten jeszcze przed. Każdy inny a jednak każdy to mak. MC POLNY, nie mc donalds, nie mc kenzie, tylko mak polny. Nie straszne mu herbicydy w ubiegłorocznej kukurydzy. Jest i tłum i już. Ile milionów nasion wydadzą? Jaki potencjał jest w ich sile i banku nasion? To nic, że trują je herbicydy niczym polityka lejąca się z mediów, skoro tu się nie da rosnąć, pojawią się gdzieś dalej, gdzieś indziej. Wystarczy jedno nasionko, jeden mak i wszystko zacznie się od nowa. Wolność na chwilę, ale zawsze wolność.

Niezwykłe pole, zatrzymujące, pilnujące myśli, rozważań, nie pilnujące czasu i tematów do przemyślenia. Tłum jak w wielkiej metropolii, a jednak da się iść, żyć, myśleć po swojemu. Polecam mimo, że pozornie wszystkie takie same. Przykucnij, może się nawet połóż, może wejdź na drzewo, może stań z boku. Zrób to co uważasz za słuszne i przyjrzyj się jak bardzo tłum różni się miedzy sobą. Jak bardzo jest inny i jak bardzo zależy od podłoża, na którym rośnie. Warto w takim tłumie poszukać siebie i zadać sobie pytanie dlaczego.

Jeszcze jedna rzecz. Takie zeszłoroczne pole po kukurydzy to nie jest kwietna łąka! Łąka wymaga koszenia, wypasu, albo bycia ponad górną granicą lasu gdzie kosi ją wiatr. Tu jest pole z roślinami segetalnymi, które znów ktoś zaorze, obsieje. Łąka to coś trwałego, coś półnaturalnego z grubsza mówiąc.
