blog.

Nie płacz Siódmaczku

Czasem zbyt dużo słów może znieść delikatność chwili. Wystarczy powiedzieć, że stał na skraju lasu, zapłakany taki, że rano. Stał jak wielu ludzi, którzy akurat płaczą i sami nie do końca wiedzą dlaczego. Siódmaczek o poranku, piękny choć smutny taki bez słońca na twarzy. Płacze rosą wczorajszego dnia. Tęsknotą za odchodzącym wczoraj z nadzieją na dziś. Siódmaczek – niepozorny ideał kształtów. Zatrzymało mnie to niepozorne z poziomu oczu kwiecie. Kazało się schylić, spojrzeć, wysłuchać przed mozolną wspinaczką wzdłuż górskich świerków. Siódmaczek na drogę.

 

Do Siódmaczka może coś takiego do posłuchania: Noches de La Habana – Sombras y Nostalgia  https://www.youtube.com/watch?v=Rf51FCdO-bQ&list=RDRf51FCdO-bQ&start_radio=1

Każdy ma swoją Kubę, za którą płacze.

 

Udostępnij:
Przejdź do treści