Kto Tam u Ciebie Jest?
Jest taka piosenka Agnieszki Osieckiej „Kto tam u Ciebie jest?”, śpiewana najlepiej przez Katarzynę Nosowską, która jest w tym momencie bardzo adekwatna do sytuacji ofiary, nad którą stoi bocian. Śpiewa ją w oryginale Ewa Błaszczyk – tu jest więcej znaków zapytania, ale muzyka jest weselsza… Kto tam jest pod trawą? Kto za chwilę będzie musiał pożegnać się z bliskimi? Wiem, wiem, trochę strasznie, trochę sarkastycznie, ale postawcie się w roli jaszczurki. Turkucia? Nornika? Zaskrońca? Czy oni mają czas, by pomyśleć, że za chwilę ich nie będzie? Zdaje się, że my, ludzie, potrafimy rozciągać chwile w czasie, snuć opowieści, myśleć, wymyślać – czasem aż nadto. A taki bocian jest dla nas jak pociąg. Przepraszam za ten klimat na chwilę przed, ale napatrzyłem się na łykanie ofiar przez bociana i ciary mam do teraz. Jakoś tym ofiarom musi być przez moment bardzo hiobowo, a potem, jak Jonasz, mogą w tej wielkiej paszczy rozważać swoje krótkie życie. Oczywiście takie antropomorfizacje w przyrodzie nie są potrzebne. To jest raczej o tym, jak daleko obserwacje przyrody wgryzają się w kulturę, którą po sobie zostawiamy w postaci literatury, obrazów, figur czy muzyki. Tam, w przyrodzie, jest to wszystko, o czym opowiedziano, o czym się opowiada i o czym się dopiero opowie. Jeśli tylko się to zobaczy, popatrzy i zauważy.