blog.

Tragedia goni tragedię

Na jednej fotografii jest więcej tragedii niż na pierwszy rzut oka moglibyśmy zauważyć. Do tego niektóre tragedie są w kilku aktach i w zasadzie, jak to w tragedii, bez szczęśliwego zakończenia. Może, idąc w ślady Arystofanesa, możemy pokusić się o edukację. Jednak jego komedia antyczna „Ptaki” była raczej satyrą na dążenie Aten do imperialistycznej władzy, co i w tych czasach można by było odnieść do wielu sytuacji… a tu nawet nie jest do śmiechu.

Tu jednak na scenie asfaltowej mamy jednego aktora, który dotyka tylu aspektów ochrony przyrody na świecie, że nawet drastyczny widok nie oddaje tragedii, jaka dzieje się za tym obrazkiem. Tu już nie ma komedii i satyry. To dramat naszych czasów.

Tragedia 1 Śmiertelność zwierząt na drodze jest tak powszechna, że z przyzwyczajenia w pierwszej chwili większość kierowców zastanawia się nad tym, czy jego ubezpieczenie pokryje straty związane ze zniszczeniem pojazdu. Ten szop raczej auta nie uszkodził, ale jest dobrym przykładem, że oprócz niego giną tysiące malutkich, niezauważalnych zwierząt – przez jeże, zające, sarny, borsuki po jelenie, łosie, a nawet żubry. No żal, jak giną nasze, europejskie, rodzime! Giną też ptaki, gady, płazy i bezimienne bezkręgowce.

Tragedia 2 Giną „piękne” zwierzęta. Taki szop, z mordką z bajek disnejowskich, z takim ślicznym ogonkiem powoduje w znacznej części społeczeństwa co najmniej zachwyt futrzakiem. Ta drastyczna fotografia wywoła sprzeciw wielu osób, którym będzie przykro, że szopik umarł śmiercią tragiczną.

Tragedia 3 Szop pracz (Procyon lotor) – gatunek obcy tak bardzo, że nazywany również szopem amerykańskim. Ktoś chciał futerka, ktoś chciał wzbogacić łowisko. Skończyło się europejską tragedią, w której to zwierzę rozwija duże liczebności i penetruje zwłaszcza obszary podmokłe, w których czyści gniazda z jaj i piskląt, zjada płazy (ginące też w związku z ociepleniem i zmianami w rolnictwie), zjada również bezkręgowce i ryby, a jak przychodzi sierpień, wchodzi w kukurydzę i zajada się miękkimi ziarnami. Nasze zwierzęta nie miały czasu, by razem z nim ewoluować i szukać rozwiązań, jak go unikać.

Tragedia 4 Ogólnonarodowa dyskusja: czy szop już jest nasz? Obcy jest, czy tego chcemy, czy nie. Czy zjada zwierzęta? Zjada, i to blisko 30% jego diety, choć wiadomo, że gdy jesteś oportunistą, to jesz, jak dają, i trawą się nie pasiesz. Czy aby na pewno mamy badania naukowe, które potwierdzają, że on taki niedobry? Warto zapytać osób badających ptaki wodne. Zwłaszcza blaszkodziobe, chruściele czy blisko z nimi związane żurawie. Warto powrócić pamięcią do niedużych stawów rybnych, gdzie łyski z młodymi były pospolite – dziś to gatunek na mniejszych stawach coraz rzadszy; o głowience, czernicy czy podgorzałce boję się wspominać. Przez wiele lat badałem żurawie; dziś z tych samych rewirów pary kończą bez młodych nie tylko na etapie jaj, ale też piskląt. To się dzieje, i dyskusja o badaniach jest cudowną mgłą, która pokazuje, jacy jesteśmy uważni i czuli na przyrodę.

Tragedia 5 Co do metod zwalczania szopów – doszliśmy do ściany i osoby, które mówią o potrzebie ich likwidacji, są piętnowane. W zamian: szopowisko? Są ich tysiące. Porównajmy. Koty, które sieją spustoszenie w terenie, są nie do opanowania, mimo że są obok nas. Szopy żyją w ukryciu, są zmierzchowe i nocne, więc ich sterylizacja czy wyłowienie do szopowisk już nawet nie jest listkiem figowym. O kosztach nie wspomnę. Oczywiście można i tak, ale czy to zmienia na tyle liczebność szopa by zmieniało układ sił w trzcinowisku?

Tragedia 6 Wcale nie tak dawno szopy introdukowano na Białorusi i w Azerbejdżanie – do dziś są ich tam tysiące. W Niemczech w 1934 roku wypuszczono sobie ich trochę, by wzbogacić łowisko. Wzbogacają do dziś z całym bagażem. Jakieś informacje z Niemiec dochodzą, że teraz to oni sobie wzbogacają łowiska nandu… Nie uczymy się jako ludzie. Mamy już daniela na wzbogacenie, bażanta łownego, szopa pracza, jenota. Chcemy nandu?

Tragedia 7 Można wytłumaczyć sobie, że to my, ludzie, jesteśmy winni, a zwierzątka biedne. No można, tylko ludzie ciągle nie kojarzą tego z odpowiedzialnością za faunę rodzimą. Tu już słabo. W końcu żaba trawna brzydsza od szopa.

Tragedia 8 Niewiedza! Głaskanie wygrało z czytaniem. W przypadku wilka ostatnią lekturą na jego temat był „Czerwony Kapturek”, a dla większości jedyną, jeżeli w ogóle. O szopie to może z kreskówek: myje sobie to, co wyłowi. Czyścioszek. Gorzej, jak tak sobie ślicznie myje skójki gruboskorupkowe…, szczeżuje olbrzymie. Byłoby miło, gdyby mył tylko szczeżuje chińskie, ale jemu to obojętne – czy rodzime, czy nie. On ślicznie myje.

Tragedia 9 Brak realnych rozwiązań. Brak perspektyw na rozwiązanie tej sprawy.

Tragedia 10 Tragedia mojej sąsiadki. I ta bardzo boli. Kiedy to w ciągu dnia, na oczach ludzi, jakiś dziwny „kot z ogonem w paski” zabiera jej z podwórka kurczaki i nosi do pobliskiego łęgu źródliskowego.

To bardzo smutna fotografia. Zrobiona telefonem przy drodze. Tragedia osobnika jest tu tragedią wielopłaszczyznową, bez „happy endu”. Boję się dodać jeszcze, że pasożyty kota z ogonem w paski w piaskownicy są niebezpieczne dla Twojego dziecka.

Diagnozę znam. Recepty nie potrafię wypisać.

To tylko taki szybki komentarz do przydroża, trochę emocjonalny, trochę nieskładny, trochę bezradny…

 

 

Udostępnij:
Przejdź do treści