blog.

Skraj lasu

I nawet nie wiesz, że ktoś wchodzi ci w kadr. Najpierw jeden, potem jeszcze trzy. Oko mierzyło w coś zupełnie innego na skraju lasu i źle mierzyło jak widać. Zza górki, nagle trochę jak z procy. Zaskoczenia, zaskoczenia, zaciekawienie. I już, i poszły dalej. Chwile to coś co trzeba łapać, nawet gdy sytuacja wydaje nie być się ostra. Z ich strony była niepewność, z mojej zaskoczenie i po wszystkim. Hyc, hyc, hop, hop i świat znów napełnił się pustką.

Udostępnij:
Przejdź do treści