blog.

Zapach konwalii

Gdzieś na skraju moreny, gdzieś u stóp spękanych sosen rozsiadły się fabryki perfum. Małe reaktory nasycające wilgoć powietrza swoim wyobrażeniem o pięknie. Jakże nam/mi bliskim. W taki dzień jak dziś trzeba się położyć i mieć je na wysokości oczu. Odlane z wosku dzwoneczki niczym odwrócone alembiki czynią z czarnej ziemi, igliwia i piachów coś, co do brudu dotychczasowści nie powinno pasować.

A jednak! Zerwane, udające te z ogrodu na straganach i straganikach tak nie pachną jak pod drzewami. Tu otulone zielenią sukien rozsiewają słodycz, której trudno się oprzeć i odejść ot tak, od znudzenia dziką grządką konwalii majowej.

Nie wiele jest tak znanych i oczywistych symboli maja, miłości i romantycznych uniesień jak konwaliowy czas, miejsce i widok. Ten cały zapach przyciąga trzmiele i pszczoły, które przy białych kwiatach uwijają się jak sezonowi pracownicy w książce „Pachnidło” Süskinda. Jakby za chwilę ktoś miał to wszystko przedestylować i zachować chwilę obecnej wiosny w jakimś wymyślnym flakonie. Same konwalie na dzisiejsze czasy byłby zapewne zbyt słodkie i trzeba by je było trochę kupażować ambrą, bergamotką, żywicą, cytrusami i paczulą w odpowiednich stężeniach i wtedy nie byłoby już konwalii a coś wymyślnego. Jednak zapach konwalii tam w lesie doskonale komponuje się z terpentyną sosen, żywicą i jak dziś się okazało, niechcący skoszoną jakimś pojazdem wysychającą trawą. To kumaryna ścierała się z konwaliową atmosferą i ziemistym zapachem sosnowych bielic. Gdyby tak to potrafić po trochę zebrać i pomieszać w jakiejś erlenmajerce to kto wie, kto wie. Tak mi tam po głowie chodziła zabawa słowami: faktorie olfaktorie i jakoś mi ten zielony przemysł pod sosną zupełnie pasował reszty wystroju lasu.

A, że blisko jastrząb pokrzyczał przy gnieździe, borsuk porył pobocze leśnej drogi a jakiś daniel zgryzł wychodzące ciągle nowalijki, to z tego uroczyska jakoś nie chciało się odchodzić. Trudno pokazać na fotografii zapach, ale tu, właśnie tu pod liściem wylewało się z białych dzbanuszków majowe miksturium.

Udostępnij:
Przejdź do treści