blog.

Dżdżownik…

Zawsze gdy patrzę na sieweczki, przypomina mi się ich dawna nazwa dżdżownik. Jakoś mi z tą nazwą po drodze, bo w podstawówce tak na nie mówiłem, opierając się na kluczu Jana Sokołowskiego. Oczywiście dziś nazywam je sieweczkami, ale słowo dżdżownik miałem wrażenie i mam nadal bardzo do nich pasuje. Biegają po błotach, gdzieś na granicy wody i lądu, zjadają bezkręgowce, czasem właśnie dżdżownice. Są efemeryczne w gniazdowaniu, to znaczy, że mogą pojawić się tam gdzie akurat nie brakuje błota, czy otwartego terenu na żwirowniach. Raz są, potem gdy środowisko zarasta, ulega sukcesji już się nie pojawiają. Dżdżownik w dżdżysty dzień na dżdżownice polował w Dolinie Łachy. Coś dla obcokrajowców. Dobrej nocy.

Udostępnij:
Przejdź do treści