blog.

Wielka pobudka

Przecierasz zaropialce, rozciągasz kończyny i czujesz ciepło, które od góry zaczyna ogrzewać twój zimowy bunkier. Do tego wyspałeś się jak suseł! No nie ma co, trzeba wstawać. Zaglądasz przez świeżo rozkopany otwór i dziwisz się wszystkiemu co widzisz. Gdy śpisz od września, to reakcja musi być podobna jak przy Alzheimerze, gdy budzisz się na drugi dzień rano. Wszystko od nowa. Problem w tym, że jesteś pierwszy i nie ma jeszcze kumpli. Nie ma się kogo uczyć, nie ma do kogo zagadać, nie ma jeszcze pomysłu co dalej. Przyda się dużo witamin z grupy B by obudzić zakończenia nerwowe, które zaczną funkcjonować w nowym sezonie 2026.

Tak, właśnie dziś w Dolinie Łachy obudziły się susły. Jeszcze trochę wystraszone, trochę niepewne, ale już bardzo zwinne i ciekawe świata. Choć marzec zaskoczy jeszcze pogodą, to ważne by już uzupełniały zapasy tłuszczu, bo każde załamanie pogody będzie kosztowało je sporo energii, a przecież przed nimi gody i mozoły rozrodu. Z niecierpliwością czekam na kolejne, zawsze jest niepewność jak im poszło zimą. W zasadzie po wejściu w hibernację są zdane na suchą norę, chyba, że nagłe, duże opady podniosą poziom wód gruntowych i wtedy stają się bezradne.

Trzymajcie kciuki.

Program Ochrony Susła Moręgowanego w Polsce prowadzi od wielu lat Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody SALAMANDRA z Poznania. Ja cieszę się, że możemy udostępniać nasze społeczne rezerwaty Fundacji Przyrodniczej proNatura tym sympatycznym zwierzakom. Duże oko i miła mordka robią robotę, szczury mógłby się od nich uczyć PRu. Wiosna?

Udostępnij:
Przejdź do treści