blog.

Tiulowe poranki

Za dnia nieobecne

Nieistniejące pułapki

Niezrozumiałe meandry zawiłości

Spidroinowe matnie więcierze i włoki

Nie ma ich w południe

Nie ma ich wieczorem

Nie ma ich w nocy

Wszystko zaczyna się rano

Gdy mgła zaczyna bawić się w iluzjonistę

I maluje niewidoczne widocznym

Gdy słońce eksperymentuje z zasadami optyki

I wtedy

Jak tureckie namioty pod Wiedniem wstają jeden za drugim

Zdradzają tajemnicę łąki

Ukazują światu bezlitosne sieci

Te które oplatają całą zieleń łąki

Chorthippus Jan

Omocestus Michał

Pholidoptera Anna

Polegli we własnym domu

Na łące z której najlepiej widać niebo

Udostępnij:
Przejdź do treści