Zatrzymaj się przed przemianą
Przysnęła na chwilę. Zatrzymała się w pędzie codzienności. Po całym dniu pozostawiła kilka przypominających małe główki kapusty odchodów. Napiła się rosy i wyszła na piaszczystą plażę z mokrej łąki by odetchnąć. Przed nią ogromna zmiana. Ogromna przemiana. Wszystko co w tym kolorowym worku zostanie przebudowane na nowo. Gdy wypowiadam słowo przemiana od razu mojej głowie pojawia się opowiadanie Franza Kafki „Przemiana”. Człowiek zamienia się w „robaka”. Ciasno mu w nieswoim ciele. Nikt z ludzi go nie słyszy, nikt nie rozumie. Nad głową nieuchronna packa, która w krótkim czasie może zakończyć to wszystko co przeżył do wczoraj. Oczywiście kafkowski zabieg literacki może przerażać, ale też przyroda, właśnie teraz robi takie „przemiany”. Larwy w poczwarki, poczwarki w imago. Cud ukryty w przeobrażeniu. Trochę zakulisowy, trochę kosmiczny ale tuż obok nas. Napójka łąkówka jeszcze w kaftanie gąsienicy, za jakiś czas dostanie skrzydeł. Takie coś w inne coś. Fascynujące! Dla mnie fascynujące, inni mogą mieć tym różnie. Ten sam byt – różne ciała.