Zza ciężkiej czarnej chmury przebijały się iskierki rozgrzanego reaktora słonecznego. Jakieś czaple wracały do czaplińca w dolinę Odry, a w czarnym już od jeszcze „nienocy” lesie rozszczekał się kozioł. W pobliskim trzcinowisku ktoś włączył kilka brzęczek i trzciniaki, których głos