Warto dziś przypomnieć, że przyroda jest naszym dziedzictwem narodowym. Jest tym co zostawimy następnym pokoleniom. Z perspektywy kilkudziesięciu lat życia, wiem że sporo tej przyrody utraciliśmy, sporo zmieniliśmy, ale jest jeszcze bardzo dużo przyrody do zachowania. Bez niej nie będzie
Skoszone słoneczniki, posiane oziminy, ścierniska po kukurydzy. Po co się śpieszyć? Po co lecieć jeszcze bardziej na południe, skoro tyle tu jedzenia a i drapieżników w sam raz. Wystarczy połączyć się w stado. Może być różnogatunkowe. Jery, makolągwy, czasem dzwońce,
Przyszedł dziś listopad. Kilka dni później od kiedy zaczął się naprawdę. Ten szary, wilgotny i chłodny. Mżawka miesza się z mgłą. Po słońcu nawet poświata nie została w dolinie. Początek listopadowo-grudniowych szarug. Jeszcze trochę dęby trzymają jesiennego fasonu. Trochę buki.
Przemierzam Polskę w różne strony i usłyszałem dziś w radiu o Wąsopadzie. Czyli męskich problemach z rakiem jąder i prostaty. Wręcz zachęcano do zapuszczenia wąsa na listopad. Nie mam jakoś do wąsów pociągu i nawet nie o odwagę chodzi na