Nawet gdy słońce chyli się ku zachodowi, w ciemnościach lasu można znaleźć jakąś przestrzeń, w której widać więcej. Czasem ciemniej jest na szczycie góry niż na skarpie małego strumyka, który obmywa korzenie starych jesionów. To właśnie tam świece zawilców żółtych
Budzisz się, patrzysz przez okno i od razu się uśmiechasz. Jest, podwórkowy. Ciekawe czy zostanie na dłużej czy tylko posiedział pół dnia i poleciał szukać szczęścia gdzieś gdzie będzie mu najlepiej. To marcowo-kwietniowe napięcie, które udziela mi się od początku
Noc nadchodziła szybkim krokiem. W zasadzie zmierzch cywilny był za ścianą lasu. Głodne jelenie korzystają teraz z soczystych ozimin i kilkadziesiąt łań z młodzieżą wyszło na nowalijki. Z przyjemnością patrzyłem jak przemieszczają się z jednego pola na drugie a w
Pozornie widać tam jeszcze zimę. Beżowe źdźbła trzcin falują na bagnach. Niby pustka! Zanim staną się zielone, w ich wnętrzach życie rozgości się na dobre. Już teraz żurawie wysiadują tu swoje dwa niezwykłe jaja, bąk buczy wieczorową porą a gęgawy