21 żurawi (ok 85 kg) 2 ha ścierni kukurydzianej 1h gorczycy przed zaoraniem 400m łęgu przystrumykowego 30ha ścierni po słoneczniku 100ha boru sosnowego, koniecznie świeżego! Wszystkie warstwy układamy zgodnie z kolejnością w przepisie, za każdym razem dolewamy trochę kandyzowanej mgły. Taką mgłę robimy w nocy, koniecznie
Na niebie całe klucze, na kukurydziskach tłum. Wszystkie razem, każda obok, każdy tuż. Wspólne noce i całe dnie. Całą zimę razem. Nocleg na wodzie, kołysane stado powiewami wiatru. Skrzydło w skrzydło, szyja w szyję i tysiące płetw mieszających zimną wodę.
W wierzbie rokicie, tam gdzie skraj lasu łączy się z rozległymi łąkami modliszka zdeponowała swój skarb. Biblioteka? Fonoteka? Mediateka? Nie! To oczywiście ooteka! Taka torebka na złożone jaja. Jakieś sto, może dwieście małych modliszek w postaci zbliżonej do DNA w
Zasłuchany w skrzypce Natsuki Gunji (bierze udział w Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego), które wygrywały Mozarta w Symfonii Koncertującej Es-dur KV364, mój wzrok zatrzymał się na oku konia. Nie ma znaczenia jakie to zwierzę. Znaczenie ma obiektyw, które stworzyło
Zawsze smukłe, dostojne i piękne. Dziś jednak skupione na żerowaniu sprawiały wrażenie kul toczonych po ugorze. Pękate takie! Te ptaki są stąd! W pobliżu rewiru gniazdowego trzymają się od czasu wodzenia młodych. Nie próbują przyłączyć się do wielkich stad żerujących
Spotkanie z nią to zawsze spotkanie z duchem. Nie mówię o słonce w locie, ale o takiej truchtającej leśnym duktem przy kałuży. Fotografia robiona już w nocy w marnym świetle przypadkowego reflektora, ale nie mogłem nie podzielić się z Wami
Ostatnio błądziłem trochę po warsztatach, niekoniecznie samochodowych, które pod naporem szumu lądujących samolotów, odkrywały tajemnice ludzkich celów, środowisk i przekonań. Wszystko to stało się dla mnie metaforą chmur, które podążały, owszem, w jednym kierunku, ale w różnych miejscach gasiły jedną,
I poszło sobie lato w zapomnienie. Wrzesień przyniósł kolejny posmak jesieni. Zaczerwienił głogi, zaróżowił trzmieliny i nadał krasnych lic kalinowym koralom. Nagle, jakby nie było przejściowego czasu. Przyszła i już. W nocy, o godzinie 3:03. Przemalowała świat swoją mgłą i
Chlup, chlup, chlup, chlup miarowym krokiem idzie procesja po błocie. Niczym żołnierze na pogrzebie Królowej Elżbiety. Po drodze przegoniony wodnik wydarł się na flażolecie. Wylądowały cyraneczki i krakwy. Czaple białe całe czarne od nadchodzącego zmierzchu lądowały na brzozach. Z daleka
Tęcza na niebie oznacza, że jest tęcza na niebie! Nie trzeba się bać. Można wychodzić na dwór. Nikogo nie będą szczepić. To tylko piękne zjawisko optyczne, które…nie istnieje w sensie materialnym. Każdy z nas widzi swoją tęczę. Łuk o promieniu