Pisałem o wielu gatunkach, które idą do nas z południa wraz z ocieplaniem się klimatu. Jedne idą same, inne wymagają pomocy. Zaglądałem dziś do susłów moręgowanych. Wszystko gra, choć zaczyna się susza. Póki co jest jeszcze duży zapas jedzenia na
I w końcu wychodzisz z trumny starego dębu. Z czarnej czerni drążonych przez cztery lata korytarzy. Wygryzasz się przez dębową korę i … No właśnie i… Pod jednym dębem wprawny dzięcioł zjadł około 30stu! koziorogów dęboszy. Ilość pokryw i anten,
Mamy swoje ulubione kolory, ba do niektórych jesteśmy bardzo przywiązani. Czarny bywa tak piękny, że inne kolory mogą nie istnieć. Oczywiście w subiektywnym, własnym świecie. Przychodzi jednak taki czas, że coś do czego jesteśmy przywiązani, nagle może/nie musi zmienia się
Tatuś gdzieś w cieśninach duńskich, a mama z dziećmi pilnuje zaglonionego zbiornika. Widok sielankowy, te maluchy potrafią ukraść sporo czasu. Po intensywnym żerowaniu jest obowiązkowe spanie, odpoczynek na konarze i spoglądnie co jakiś czas na mamę. Więzi między matką a
Skarpa to zawsze dobre rozwiązanie. Gdy tylko nie ma w niej żołn, pojawiają się brzegówki. Te z kolei są doskonale przystosowane do życia w warunkach okopów i właśnie odbudowują kolonię w skarpie. Zatrzymało mnie ich ubarwienie i podobieństwo tych barw
Widać wyraźnie, że przyszedł czas karmienia piskląt. Ptaki dość regularnie się zmieniają, karmią i ochraniają swoim ciałem tajemnicę, której jeszcze nie znam. Nie zaglądam do gniazda dronem, bo to jakby zrobić USG ciąży i od razu poznać płeć. W przyrodzie
Od dwóch dni wszystko kojarzy mi się z pszczołą. Czarną pszczołą a w zasadzie zadrzechnią fioletową Xylocopa violacea, która odwiedza moją glicynię. Jest owadem z kosmosu. Kolor, ruch, wielkość powoduje, że bliżej mi z nią do „Gwiezdnych wojen” i lśniących
Trochę jak sen, trochę jak oaza w zieleni wiosny. Kolorowa łąka rozlała się w dolinie i miesza się w realnej, choć w sumie surrealistycznej rzeczywistości. Jakby wszystkie złocienie z okolicy postanowiły zakwitnąć właśnie tu. Fitosocjologia wydaje się być tu kluczem
Dziób bociana to kwintesencja tego ptasiego narządu. Precyzja, siła i skuteczność. Potrafi upolować nim dużego zaskrońca, gronostaja czy rybę. Dziś jednak dziób z trochę innej perspektywy. U mnie na podwórku, w podwórkowym gnieździe coś się wykluło. Ten dziób musi być
Gdy tylko wokół starej jabłoni zaczęły się roić pszczoły, w moich uszach pojawił się nie wiadomo skąd Sex Pistols z wymownym tytułem „God save the queen!” Pszczoły bzyczały niczym dobrze nagłośniony punkowy koncert. Grzmiało pszczołami. Cała jabłoń jakby powiększyła koronę