Z czarnej nocy, z chłodu lutowego czasu budzi się nowy dzień. Czarne figury żubrów wydają się być nieruchomymi posągami ustawionymi gdzieś w polu na ich własną cześć. Wielkie, foremne postacie tych naszych olbrzymów potrafią zasłonić sobą przedzierające się przez chmury
Gęgawy już w parach, czekają na przypływ hormonów i rozwój narządów. Teraz żerują i szykują się do sezonu lęgowego. Czasem przyłączają się do stad gęsi z północy i tworzą stada wielogatunkowe. Gęgawy zostaną jednak u nas i za chwilę w
Trudno dziś coś napisać, kiedy wojna trwa od roku. Jakoś nie wyobrażałem sobie jeszcze kilka lat temu, że zdarzyć się może kolejne okropieństwo tego świata. Proponuję posłuchać Jucho i jej Teatrzyk Wojenny https://www.youtube.com/watch?v=CAyWavRhhoA A żuraw? On mimo wszystko musi trwać. Już w rewirze,
Jeszcze rosa na oziminach, słońce schowane za horyzontem a on w jakimś osobliwym amoku sprawdzał każdą norę na skraju pola. Nie przejmował się za bardzo otoczeniem. Wtykał nos w w pszenżyto i dość długo inhalował się wnętrzem ziemi. Mysi zapach
W stawce byków wyraźne się wyróżniał. Wielki był. Był w nim ogromny spokój i opanowanie. Młodsze byki reagowały jakoś tak nerwowo na odgłosy nadjeżdżających aut w oddali, na wiatr czeszący pobliskie drzewa. On stał spokojnie, poleżał, poskubał, poczochrał się w
Żuł cały dzień, przeżuwał. Leżał gdzieś w sośninach. Z lasu wyszedł gdy mu ktoś zaczął gasić światło między drzewami. Niby flegmatycznie, trochę bez składu i ładu ale z dużą klasą i siłą. Napił się wody, przegryzł trochę zielnej trawy przy
Gdy inne jeszcze pod ziemią, gdy niektóre wystawiają swe zielone macki ponad wilgotnym murszem, ta kwitnie już pełną parą. Nie konkuruje z nikim o słońce, choć naraża się na chłód. Trochę tak jak student, który idzie pierwszy na egzamin by
W źródliskowym olsie, gdzie życie jeszcze mocno uśpione, ale czekające tylko na pierwsze promienie słońca, coś dziś drgnęło. Nabrzmiałe pąki wawrzynkowych krzewów czekają na dobry czas, czekają na latolistki cytrynki, na trzmiele i pszczoły, ale jeden nieborak nie wytrzymał napięcia
Jak wygląda trzcinowe osiedle zimą? Widać jak na dłoni co znaczy mieć w życiu dobrą ścieżkę. Każda kępa trzcin pocięta jest ścieżkami, którymi zaczyna tętnić życie. Pierwsze trzcinołamacze to dziki i jelenie, które chodzą prostymi ścieżkami z punktu A do
Kawałek kałuży, jakieś zaorane pole. Miejsce nieoczywiste. Wręcz „niemiejsce” w pojęciu Marka Auge. I nagle on i ona zatrzymują się nad polną kałużą. Pija, czyszczą pióra, zasypiają. Rozebrana do cna ziemia, turpistyczna wręcz rola przewrócona odkładnią pługa i ich dwoje.