Na skraju lasu, gdzieś gdzie słońce dotyka okrajków Płaskowyżu Głubczyckiego, każdego roku wiosną pojawią się pierwiosnki wyniosłe. (Dokładnie między Pomorzowicami a Pomorzowiczkami). Dla mnie egzotyczne, bo w moim regionie szaleją pierwiosnki lekarskie. Dziś jednak nie o pierwiosnkach, które same w
Obserwowałem go jak krąży nad trzcinowiskiem. Ponad 20 lat temu wykopaliśmy cały system oczek wodnych w jednym z naszych społecznych rezerwatów. Każdego roku patrzę z ciekawością jak się to wszystko rozwija. Powstała piękna mozaika trzcinowisk, turzycowisk i rozlewisk. Ważne tylko
Żołądki wystawione na różnorodny pokarm w nie zawsze normalnych ilościach mielą dziś placki, czasem kołocze, najnowsze sałatki, wędliny i to wszystko co z jednej strony tradycyjne a z drugiej podpowiedziane w sieci. Będą zatrucia, powikłania i zwykłe niestrawności. Będą też
To właśnie tu jest początek. Takie żurawie jajo jest jakby obrazem wszystkich jaj, komórek jajowych i wszystkich gamet, chwilę po zapłodnieniu. To nic, że jedne wewnątrz organizmów, inne na zewnątrz. To nic, że jedne wielkie, inne mikroskopijne. Tu zaczyna się
Od rana, na podwórkowym gnieździe coś drgnęło! Wczoraj samiec nosił intensywnie gałązki, a dziś pojawiła się samica. Budowa domu nie przeszkadza im jednak w prokreacji i nie próżnują. Kopulacja za kopulacją, smyranie dziobem po szyi, budowa gniazda i znów kopulacja.
Nawet gdy słońce chyli się ku zachodowi, w ciemnościach lasu można znaleźć jakąś przestrzeń, w której widać więcej. Czasem ciemniej jest na szczycie góry niż na skarpie małego strumyka, który obmywa korzenie starych jesionów. To właśnie tam świece zawilców żółtych
Budzisz się, patrzysz przez okno i od razu się uśmiechasz. Jest, podwórkowy. Ciekawe czy zostanie na dłużej czy tylko posiedział pół dnia i poleciał szukać szczęścia gdzieś gdzie będzie mu najlepiej. To marcowo-kwietniowe napięcie, które udziela mi się od początku
Noc nadchodziła szybkim krokiem. W zasadzie zmierzch cywilny był za ścianą lasu. Głodne jelenie korzystają teraz z soczystych ozimin i kilkadziesiąt łań z młodzieżą wyszło na nowalijki. Z przyjemnością patrzyłem jak przemieszczają się z jednego pola na drugie a w
Pozornie widać tam jeszcze zimę. Beżowe źdźbła trzcin falują na bagnach. Niby pustka! Zanim staną się zielone, w ich wnętrzach życie rozgości się na dobre. Już teraz żurawie wysiadują tu swoje dwa niezwykłe jaja, bąk buczy wieczorową porą a gęgawy
Zobaczyć zapach? Niemożliwe! Od tego mamy nos… Gdy zawiesisz nos tuż na fiołkami wonnymi cały świat zaczyna wirować ich delikatnością. Ostrość oczu zamienia się w nieostrość nosa. Oczy jakby widziały unoszący się w górę neo-izo-alfa-iron, w którym najwięcej dzieje się