Sezon lęgowy w pełni. Wiele ptaków wodzi już swoje młode. Inne karmią gniazdowniki w gnieździe. Ich rodzice, dają nam czasem do zrozumienia, że nie jesteśmy tu potrzebni. Warto się wtedy wycofać. Żuraw latający nisko nad szuwarem trzcinowym lub turzycowym z
Obok duże zawody rowerowe. Cały brzeg jeziora zabudowany domkami. Niektóre podobne do kiosków, inne do altanek a te najnowsze do szklanych domów Baryki. Przedwiośnie trwa. Rozpalane są niedzielne grille, Zenek gra głośno i też gra w zielone, oczy. Wąskie trawniczki
Ols, las który trudno zrozumieć. Czarne dno, muł. Zastoiska wody. I ta zieleń świeżych turzyc, które malują dno tego niezwykłego lasu nowymi olejami. Jeszcze nikt nie zdążył przykryć tego dynamicznego obrazu werniksem. Od głębokiego dna po czubki olch buja tu
Piszę o nich, bo towarzyszą mi od dziecka i mam nadzieję, że będą ze mną już do końca. Mam ich na podwórku dużo, ale ten jeden jest przydomowy. Pilnuje swojej budki tak zażarcie, że od rana ćwirgoli nam pełną piersią.
Mój dziadek zbierał smardze. Przynajmniej od dziecka słuchałem opowieści o tym, jak zaradny dziadek wiosną chodził na grzyby. Potem dostrzegłem jednego we wnętrzu okładki starego podręcznika do biologii. Myślę, że był to smardz wyniosły. Przez lata myślałem, że tu gdzie
Piękny ptak. I warto dodać, że piękny powinien być w pięknej Azji. U nas wpuszczony ku uciesze możnych niekoniecznie robi dobre rzeczy w nie jego przyrodzie. Z badań wynika, że tam gdzie wpuszczane są bażanty, spada liczebność gadów. Małe jaszczurki
Nie dla wszystkich. Te, które zagnieździły się na podmokłych łąkach i terenach zalewowych nad rzekami, o ile jeszcze takie działają dadzą sobie radę. Skończą wysiadywanie i będą wodzić młode. Gorzej z czajkami, które wybrały do lęgów wielkie, otwarte przestrzenie pól,
Na wzgórzu, gdzie zostały jeszcze robinie akacjowe z dawnych nasadzeń jest dziwny las. Ten inwazyjny gatunek trzyma się tam wyjątkowo dobrze i wokół jest mnóstwo odnowień. Niegdyś były tam zapewne nikomu nie potrzebne lasy z dużym udziałem klonów. Zresztą próbują
Gdy w borach rozpychają się piestrzenice kasztanowate, w oczkach wodnych nocne koncerty grają rzekotki, a z trzcin dudni bąk, to właśnie ten czas kiedy z wielkich jaj (pisałem o nich w ostatnią sobotę) klują się żurawie. Najważniejsze są u nich
Z nieba leje się mglisty deszcz. Drobne krople muskają sterczące ku niebu łuskiewniki, ocierają się o kokorycze puste, głaszczą przekwitnięte śnieżyce, dotykają świeżych rozet lilii złotogłów. Uśpiony dotychczas strumyk zamienia się w rwący potok, który układa liście i gałęzie w