Stary pień dębu, który pamięta Napoleona, napełnia las wonią czerwonego już próchna. Jego wnętrze toczone przez larwy chrząszczy, jego czerwienie zamieszkałe przez armię prosionków szorstkich, jego miękkość otwarta na jaszczurki żyworodne i jego objętość zapraszają wszystkich głodnych. Dziś nieżywość -
Żyją! Rzeka ma wielką zdolność odradzania się. Wystarczy przestać ją zatruwać, dać jej przestrzeń i trochę czasu a wszystko się ustabilizuje. Złoty plankton nie wziął się znikąd. Drobne kroki i te większe kroki prowadzą zawsze do problemów, złe kroki. Te
odrzańskie wrony zapatrzone zdziwione rzeka dała więcej niż zawsze w marnych wodach białe cienie ryb nie widziały takich wielkich nie widziały martwego tłumu nigdy wcześniej jadły jak nigdy dotąd brzuchy pełne jakby jutro miała wybuchnąć wojna wybuchła trzy tygodnie wcześniej pytają jedna drugiej gdzie jest ten rybołów z czarnej topoli gdzie łomot
Z roku na roku jest ich mniej. Wszędzie tam, gdzie płazy rozmnażają się w oczkach śródpolnych czy śródleśnych, przynajmniej na Dolnym Śląsku, trwa płazi dramat. Wiele larw nie zdążyło przekształcić, a to przecież nie pierwszy taki sezon. Ten jest szczególny,
Wilgoć w powietrzu zachęciła pachnice do wyjścia z dziupli, spod kory i z zakamarków starych drzew. Zapach wnętrza śliwkowych pestek nagle roztacza się przy drzewach. Mocny, migdałowy, nawiązujący do kwasu pruskiego. Duża wilgotność powietrza pomaga w roznoszeniu zapachu i zachęca
Szum medialny i polityczne rozgrywki nie służą wyjaśnieniu sprawy zatrucia Odry. Mam wiele pytań merytorycznych, bez odpowiedzi na te pytania trudno iść dalej. Czy nie zastanawia punktowość zatruć? Są odcinki o masowym, gigantycznym śnięciu ryb i są fragmenty, gdzie nie
Otrzymałem dziś małego zajączka z prośbą o pomoc. Oczywiście kiedy trafi on do ludzkich rąk, musi pomoc otrzymać. Pani, która go przyniosła zabrała go przed szwendającymi się obok psami. Bo ma zapewne dobre serce. Te wałęsające się psy i koty
Pojawiają się nagle, przed wieczorem, gdzieś na łące. Przechodziłem dziś skrajem borów. Zapach macierzanki rozlewał się wzdłuż piaszczystej drogi. Kruche chrobotki trzeszczały pod nogami, a z długiej, poziomej gałęzi sosnowej zerwał się lelek. Cicho gruchnął i przeleciał jak ćma do
Gdy jesteś bezbronny i musisz sporo czasu poświęcić na żerowanie by zebrać komplet składników do zbudowania imago, to musisz sobie jakoś radzić. Pozorne oczy w przyrodzie to nic rzadkiego. Wielkie oczy mogą przestraszyć napastnika i powodują, że generalnie wyglądasz na
W detektorze ultradźwiękowym pojawiły się pluski i stukania. Nad głową gromadki ludzi przeleciał pierwszy borowiec i szybko zapadł nad stawem. Po całym dniu w dziupli, warto napić się wody i zabrać za żerowanie. Kiedy nietoperze polowały intensywnie przed nachodzącą burzą,