Gdy wszystko wokół nabiera szarej patyny szarugi jesiennej, nie warto dać się poddać temu powszechnemu zjawisku. Czasem, mimo trudności, niejasności i niezrozumienia, gdzieś jeszcze są powidoki naszej złotej jesieni. Gdzieś w bukach, które ciągle jeszcze próbują trzymać jesienny fason i
W dolinie Łachy nawet drzewa mają swój język! Tak, tak późnym latem i jesienią pokazują go wszystkim, którzy widzą, którzy dostrzegają i którzy patrzą. W starym parku, gdzie nie brakuje starych drzew przyroda pokazuje swoje wydawać by się mogło archaizmy,
Być może Tove Jansson miała okazję oglądać kometę nad skandynawskim niebem i przelać swe obawy na bohaterów z jakże cudownej Doliny Muminków. Patrzyłem dziś na zachodnie niebo, w uszach miałem Felicjana Andrzejczaka i jego Noc Komety. W głowie Krzysztofa Kowalewskiego
Mam w głowie kilka światów. Światów małych miast, miasteczek, rynków, starych kamienic. Świat Drohobycza, który Bruno Schulz nakreślił w Sklepach Cynamonowych. Świat Drohobycza, który widziałem własnymi oczami kilka latem temu, gdy szukałem świata Schulza. Świat Goniądza ze sklepikiem gdzie kupuję
Dziś szukam go z wielką ciekowością i emocjami. Kiedyś był zmorą na wsi. Wszystko przez gitaginę! To taka trująca saponina, która zepsuć może nie jedno ciasto. Zepsuć to mało powiedziane. To mocna trucizna. Kiedyś, gdy było sporo kąkolu w zbożach,
Wracałem ostatnio z jakiejś dalszej trasy i zasłuchałem się w jednej z arii śpiewanych przez Marię Callas. To był Puccini. Madame Butterfly, Akt 2 – Un bel di vedremo. Jej przejmujący śpiew wpisał się jakoś mocno w upał za szybą.
Z fascynacją przyglądam się budowie skrzydeł motyli. Coś co naszym oczom wydaje się być plakatowym rysunkiem, ilustracją wydrukowaną na kredzie, w rzeczywistości jest dachem świata, który unosi się wraz z ciałem motyla ku niebu. Czasem opada na ziemię, ale zawsze
Zwieszona w jedwabiu własnych kądziołków przędnych zdaje się lewitować pośród kwiatów, choć sama wygląda jak duży kwitnący storczyk gdzieś tam z egzotycznych krajów. Niby widoczna, wręcz krzykliwa a jednak, podobnie jak tygrys w bambusowym gaju”, doskonale kamufluje się pośród gaju
Nie wiem dlaczego, ale na wielkim polu maków, moje myśli poleciały do dzielnicy La Boca w Buenos Aires i odtworzyły mi się obrazy, których nie da się zapomnieć. Na progach kamienic stały duże głośniki, a tuż przy progu tancerki tańczyły
Pewnie słyszycie tych ptasich wirtuozów w swojej okolicy. Kępa bzu, wierzby, jakaś dąbrowa z mocnym podszytem. U szarego oczywiście łęg. Rdzawy woli suche klimaty, szary wilgotne. Na południowym zachodzie generalnie słowik rdzawy, na północnym wschodzie generalnie słowik szary. Są rdzawe,