Wczoraj, w godzinach wieczornych, do gniazda w Trzcinicy Wołowskiej w Dolinie Łachy powrócił On. Samiec z obrączką znany nam od lat. Od rana układa gałęzie, poprawia gniazdo i czyści pióra. Rozgląda się. Wygląda na to, że ten pan z sukcesem
W ostatnim sezonie, z moimi kolegami Markiem Martinim i Piotrem Dziełakowskim popełniliśmy film o przyrodzie gminy Brzeg Dolny "U Boku Wielkiej Rzeki". To bardzo odrzańskie miejsce warte uwagi, choć często kojarzone z wielką fabryką. Jednak to co daje bliskość Wielkiej
Patrzysz w lewo, patrzysz w prawo, patrzycie na wprost, patrzycie za siebie i w końcu na siebie. Nie jesteście już w zimowym stadzie, nie otacza was tłum jak na koncercie Dawida Podsiadły. Zostaliście sami z wiosną i trzeba coś z
Jeszcze nieśmiało, jeszcze chłodem smagane wychodzą i zaczynają kwitnąć kokorycze puste. Mają swoją ulubioną dolinkę strumyka, gdzie okupują jego skarpy. Nie są tu same. Wysychają już czarki austriackie, wychodzą zawilce gajowe, pierwsze ziarnopłony. W świeżo zwalonym dębie, w jego spróchniałościach
Większość saren wie co ma robić na widok człowieka czy innego drapieżnika. Uciekają i trzymają dystans bo to jest najlepszy sposób na zachowanie życia. Zdarzają się jednak czasem osobniki, które tracą rachubę w bezpiecznej odległości i nie zważając na niebezpieczeństwo,
Takie pobudki to ja rozumiem. Klekot zza okna, rano, to najprzyjemniejszy dźwięk od 1991 roku. Od wtedy mam boćki na podwórku. Właśnie przed chwilą w pierwszy dzień wiosny prezent dźwiękowy stał się faktem i pierwszy bociek w Dolinie Łachy wylądował
Co tu się działo! Dziupla w buku, po dzięciole czarnym od kilku lat była wykorzystywana przez siniaki. Gołębie siniaki. Zdaje się, że i w tym sezonie miało być podobnie. Miało być. Siniaki pojawiały się jak zwykle w rewirze, ale nie
Czasem jedno oko nie wystarczy, by dostrzec na tle chaszczy daniela w kolorze chaszczy. Zimowe futro już trochę zużyte, poszarpane ale ciągle jeszcze w kolorze suchych badyli. To działa. Ten młody daniel trzymał się granicy lasu i pola. Nie schodził
wiosna choć jesienne zlotowisko trwa sezon lęgowy choć stada nadal zimowe w trzcinie śpiewa potrzos nieśmiały gęgawy na gnieździe wszystko pomieszane babel klimatyczny w dolinie czy to jeszcze wrzesień czy już kwietnia koniec nic już nie jest jak kiedyś lecą żurawie choć filmu nie wypada oglądać brzozy, pociąg, Czajkowski
Za chwilę wybuchną złocie swoją żółtością na dnie lasu, a teraz jeszcze pojedyncze takie cieszą się do słońca po porannych przymrozkach. To właśnie tę roślinę Paszczak umieścił w swoim zielniku jako pierwszą i tak złoć żółta zrobiła karierę literacką za