Słońce wychodzi zza górki. W ciągu Wzgórz Strupińskich to jeden z tych gładkich, morenowych garbów, zza którego słońce wychodzi zimą. Gładki pagór, oświetlony oślepiającym słońcem, które jeszcze chwilę temu wschodziło w Kaliszu, Radomiu, Lwowie i gdzieś tam na nieludzkiej ziemi.
Rozsypane siano na drodze, jakieś resztki opadłe podczas transportu, przyciągnęły do siebie tych co żyją z rozsypanego. Szaro, na szarym poboczu, na szarym płocie. Jedna po drugiej wracały do rozsypańca. Dziobały, zmieniały pozycję czubka, który mógłby wyrażać ich chwilowe emocje
Odpowiedź wydaje się być oczywista, że nie, choć wielu ludzi chciałby by byli oni podobni do nich samych. Podobnie myśleli, podobnie robili a najlepiej jeszcze wyglądali. Ktoś jednak chciał by była zmienność. Ta ktosia, bo to ewolucja bardzo lubi zmienność.
Mimo zimowej ciszy ptaków, na polach koncert trwa. Krzykliwe krzyczą krzykliwy koncert na polach. Od cichych trąbek, wręcz przygasłych flażoletów, przez rożki, obój Tytusa Wojnowicza, klarnety, fagoty, kontrafagoty, przez saksofony Garbarka, saksofony Kennego Garreta przez trąbkę pop jazzowego Chrisa Botti,
Od jakiegoś czasu w Dolinie Łachy pojawiają się łabędzie czarnodziobe, nazywane w ornitologicznym półświatku bewikami. Pojawiają się u nas dość regularnie, acz nielicznie. Nocują na Stawach Milickich, ale jak się okazało bywały lata, że wraz z łabędziami krzykliwymi nocowały na
To właśnie zima sprawia, że rzeki napełniają się życiem, wręcz są jak anteny łapiące to życie i koncentrujące je w swoim nurcie. Zamarznięte zbiorniki wodne o tej wodzie stojącej, bezsilne wobec mrozu, oddają rzekom pierwszeństwo opiece, zwłaszcza okołonocnej, nad tysiącami
Powitanie każdego Nowego Roku wiąże się z nadzieją, że ten kolejny będzie szczęśliwy, zdrowy i lepszy od poprzedniego, a że to jest bardzo subiektywne to trudno mi się do tego odnieść. Najczęściej, przynajmniej z mojego doświadczenia wynika, że następny rok
Rzeka to nie tylko woda w korycie - to cała dolina, zapraszam do znajomych z Fundacji Ekorozwoju do zobaczenia małej rolki https://www.facebook.com/reel/820134620936957
Warto dziś przypomnieć, że przyroda jest naszym dziedzictwem narodowym. Jest tym co zostawimy następnym pokoleniom. Z perspektywy kilkudziesięciu lat życia, wiem że sporo tej przyrody utraciliśmy, sporo zmieniliśmy, ale jest jeszcze bardzo dużo przyrody do zachowania. Bez niej nie będzie
Skoszone słoneczniki, posiane oziminy, ścierniska po kukurydzy. Po co się śpieszyć? Po co lecieć jeszcze bardziej na południe, skoro tyle tu jedzenia a i drapieżników w sam raz. Wystarczy połączyć się w stado. Może być różnogatunkowe. Jery, makolągwy, czasem dzwońce,
Przyszedł dziś listopad. Kilka dni później od kiedy zaczął się naprawdę. Ten szary, wilgotny i chłodny. Mżawka miesza się z mgłą. Po słońcu nawet poświata nie została w dolinie. Początek listopadowo-grudniowych szarug. Jeszcze trochę dęby trzymają jesiennego fasonu. Trochę buki.
Przemierzam Polskę w różne strony i usłyszałem dziś w radiu o Wąsopadzie. Czyli męskich problemach z rakiem jąder i prostaty. Wręcz zachęcano do zapuszczenia wąsa na listopad. Nie mam jakoś do wąsów pociągu i nawet nie o odwagę chodzi na