Być może Tove Jansson miała okazję oglądać kometę nad skandynawskim niebem i przelać swe obawy na bohaterów z jakże cudownej Doliny Muminków. Patrzyłem dziś na zachodnie niebo, w uszach miałem Felicjana Andrzejczaka i jego Noc Komety. W głowie Krzysztofa Kowalewskiego
Mam w głowie kilka światów. Światów małych miast, miasteczek, rynków, starych kamienic. Świat Drohobycza, który Bruno Schulz nakreślił w Sklepach Cynamonowych. Świat Drohobycza, który widziałem własnymi oczami kilka latem temu, gdy szukałem świata Schulza. Świat Goniądza ze sklepikiem gdzie kupuję
„A Wojski zbierał muchomory…”, to znamy, ale teraz oprócz tych pożądanych grzybów w naszych kuchniach, las wybuchł niezwykłymi owocnikami. I zanim o nich, to muszę powiedzieć, że nasz kraj wyróżnia się w tych dniach chyba w całej Europie, bo tylu
Tu zaczyna się strumień, potok, rzeka… Cały las na grząskim murszu, z którego jak z gąbki wylewa się woda tworząc pierwsze naczynie wypełnione cieczą. To kraina słonki, świadczą o tym dziurki po pęsecie dziobu na przesychających kałużach. Miejsce trudne do
Jak przetrwać zimę w naszym klimacie? Motyle mają różne strategie. Mogą zimować jako dorosłe, ukryte gdzieś w zakamarkach, jaskiniach, piwnicach jak rusałka pawik. Mogą czekać wiosny w postaci jaj czy poczwarek. Mogą też odlecieć na południe. Tak, nie tylko ptaki
Rzadko wyłażą ze swych ciemnych, podziemnych korytarzy, które drążą swoimi wielkimi lemieszami w poszukiwaniu czegoś do schrupania. Głodne, ogromne stwory. Nie przepada za nimi ogrodnik, działkowiec, trawnikarz… Generalnie to The Stwór. Osobnik znikąd. Ma jednak coś z Wieniawskiego, Paganiniego i
Na skraju kwaśnego bagna, u stóp brzóz i sosen, jesień przyszła tego roku obrazkami kolb czermieni błotnej. Obfite korale dojrzewają w chłodzie poranków i słońc chowających się za wzgórzem. Przy zieleni torfowców i ich czerwieniejących fragmentach, owocujące czermienie jawią się
Tyle Królowych ile królestw. Jednym z takich miejsc jest torfowisko wysokie, gdzie pośród torfowców króluje rosiczka okrągłolistna Drosera rotundifolia. To bardzo mała królowa i na pierwszy rzut oka gubi się zupełnie pośród służby torfowców, które szykują jej od tysięcy lat
Wydawać by się mogło, że po wylewie Odry w lasach odbywa się jakiś wielki dramat. Co widziałem w nadodrzańskich lasach podczas wysokiej wody? Cóż, zarówno w 1997 roku jak i w 2024 kiedy dolinę Odry wypełniała woda po brzegi to
Przez lata go nie widzisz, a jeśli widzisz to gdzieś daleko, daleko. Tym razem jednak borowikowiec tęgoskórowy pojawił się w dolinie Łachy. Na przestrzeni kilku metrów kwadratowych, aż sześć owocników tęgoskóra cytrynowego miała towarzysza podróży w tym jakże strzępkowym świecie.