Czas jesiennej kanikuły. Nikt nie myśli o wysiłku rozmnażania. Tylko połów, suszenie skrzydeł, połów i długie nocy do rozmów o stanie świata. Gulgi, szepty, ochrypłe zawołania. Język nadrzecznych rozważań. Dobry ciepły dzień, suche skrzydła, żołądek po brzegi. - Co dziś jadłeś?
Wydawać by się mogło, że po wylewie Odry w lasach odbywa się jakiś wielki dramat. Co widziałem w nadodrzańskich lasach podczas wysokiej wody? Cóż, zarówno w 1997 roku jak i w 2024 kiedy dolinę Odry wypełniała woda po brzegi to
Bobry, nie mówią, nie piszą, nie mogą przedstawić swoich racji. Nie chcę wchodzić w dyskusję, bo ta sięga już Olimpu. Powiem tylko jako biolog o pewnej cesze bobrów. Mianowicie budują one swe żeremia na bagnach gdzie nie mają dostępu do
Są takie miejsca nad Odrą, gdzie wybucha podmoklisko krwawnicami. Sama roślina po aplikacji rozszerza naczynia krwionośne. Dosłownie i w przenośni. Po zaaplikowaniu ziela działa przeciwgorączkowo i właśnie rozszerza naczynia. Po zobaczeniu w terenie przyspiesza krążenie, otwiera szeroko oczy, potem je
Jeszcze trzydzieści lat temu stanowiska kotewki były dość stałe i można je było oglądać w bardzo określonych miejscach. Zmiany klimatu jednak dają też nowe możliwości. Dziś nawet w małych zakolach Odry, nie tylko w nagrzanych starorzeczach można tę roślinę oglądać.
Nie trzeba stu źdźbeł, by nazwać coś trzcinowiskiem. Wystarczy jedno na którym usiądzie trzciniak i ogłosi, że to jego kawałek trzcinowiska. Głośny, charakterystyczny, majowy. Te jego ryby, ryby, raki, raki rozchodzą się po okolicy na cały głos i ubarwiają niezwykłym
Nie ma znaczenia czy latem czy zimą, czy jak wczoraj wiosną, obserwacje bielików nad Odrą zawsze pozostają na dłużej w pamięci. Ten sam ptak poza rzeką traci atrybut królestwa. Natomiast bielik na szczycie topoli, usychającym konarze wielkiego dębu staje się
Świat, do którego mało kto dociera. Tam królują bobry. Oddzielone od ludzi głębią Odry, żyją własnym rytmem i własnymi szlakami. Ścieżki w trzcinie są tu regularnie odnawiane. Każda droga prowadzi do wyspiarskich drzew, które zgodnie z głodem są ścinane i
Liście, liście, liście. Tak szybkiego sezonu dawno nie było, a wiosna biegnie do przodu z wyprzedzeniem blisko trzech tygodni. Na obrazku, dla wnikliwych kolonia czapli siwych. Liczyłem z dołu, liczyłem z góry. W tym roku w Krainie Łęgów Odrzańskich w
Płytko, zacumowane przed odpłynięciem, przed odlotem. Część na kotwicy płetwiastych nóg. Inne szukają kotwicowiska, ciągnąc za sobą jakieś dryfkotwy. Wieczorna bryza ustawia je dziobami do wiatru. Nie będą tu długo. Zjedzą, napiją się i wieczorem wrócą do odrzańskich portów. Na