Stań na palcach i spójrz na doliny ramiona Ubrane w przyrodę, zieleń wiosny i w głosy ptaków Dudek, świerszczak, strumieniówka Pod całunem z całej wilgoci mgły Żurawie krzyczą na wschód idącego ciepła Komary piją ostatnie toasty A kleszcz snuje się po spodniach Rosa oblepia suche jeszcze ubrania A
Gdzieś na odrzańskich błoniach, gdzie trawa styka z błotem starorzecza, strzelają ku górze bukiety wilczomleczy błotnych. Ta roślina wybitnie związana z doliną Odry ma teraz optimum kwitnienia i rozświetla zieleń odrzańskich traw. Taki koszyk kwiecia, to mieszanka zeszłorocznych, zdrewniałych łodyg
Latały, żerowały, latały, krzyczały, aż się zmęczyły i usiadły. Urlop. Po kilku minutach znów latały, żerowały, latały, krzyczały, aż się zmęczyły i usiadły. Urlop. Po kilku minutach…. I tak całe popołudnie. Rozlewiska na łąkach to w tej chwili ich bardzo
Tu, a dokładnie wzdłuż szpaleru topól żyje od lat stado wron siwych. Odrzańskich! Są jak plamy na słońcu. Raz tu, raz tam, ale zawsze gdzieś nie świecą. Zapadnie na noc to osobna historia. Najpierw jedno drzewo, następne a potem cichutko
Wróciłem do domu, z przyjemnością wszedłem do kuźni i uderzyłem kilka razy w kowadło. Dokładnie w rytm jaki wybijał dzięcioł czarny przy kuciu dziupli. Jakaś taka więź powstała miedzy tymi co czasem lubią sobie postukać. Dzięcioł nie odklejał się od
Były tak głośne, że zagłuszyły jadące na pobliskiej drodze auta. Były tak białe, że udawały śnieg, którego w tym rejonie za wiele nie było. Były tak liczne, że jeszcze takiego stada nie widziałem. Ponad 800 i jeszcze ileś za górką
Powiało mi dziś Hieronimem Boschem, światło na rzece niczym żółcią dominujący jego „Raj na ziemi” przytrzymał mnie dłużej w rzecznej oazie. Wodny ogród w Edenie. Wszędzie pusto, zimny mrozu powiew, a tu spotkali się wszyscy. Cała ta pospolitość krzyżówek w
Ospała jesień cięgnie się krótkimi dniami. Jakaś sikora zaśpiewa niewidoczna, strzyżyk też i gil. Tych ostatnich jakby więcej. Woda leniwie sączy się do Bałtyku a na niej bez pośpiechu tańczą nurogęsi. Przecinają zatoki, czasem przez nurt suną swymi wrzecionowatymi ciałami.
Powiesz to tylko Listek. Przejaw bujnego lata, nabrzmiały kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik… Zwłaszcza lipiec, sierpień, wrzesień i październik, kiedy był już ukształtowany i cały swój magnez uruchamiał do zbierania energii. Gubił się w zielonej zieleni lata i
Film do zajęć edukacyjnych w Krainie Łęgów Odrzańskich Film powstał w ramach operacji pn. “Videopodcasty Łęgów Odrzańskich” współfinansowanej ze środków Unii Europejskiej w ramach działania 19. Wsparcie dla rozwoju lokalnego w ramach inicjatywy LEADER, poddziałanie 19.2 „Wsparcie na wdrażanie operacji w